poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Ubolewam nad tym, dlaczego w życiu nie jest jak w filmie, każda historia ma swój happy end. Właśnie skończyłam oglądać film z życiową historią(co prawda na niskim poziomie, ale..), do którego często będę wracać  ;)... Tak właśnie oglądałam 2h film, zamiast się uczyć. Po raz kolejny brawa dla tej pani !


4 komentarze:

  1. Jaki film oglądałaś ?

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki film ? :) a z tym ratownikiem nie wiem, bo teraz tata jest za tym żebym nie szła ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz proszę się nie nabijać, ale jakoś mnie wzięło na ten film... American Pie The Book of Love haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. -Oglądałam go już kiedyś(mam jakieś przebłyski), ale teraz zupełnie inaczej mi się go oglądało ;)

    OdpowiedzUsuń