Wszystko co się ostatnio dzieje, nie mieści mi się w głowie. Gdyby ktoś mi powiedział, co mnie spotka.. wyśmiałabym go, i powiedziała, że chyba robi sobie jaja. Nadal mam wrażenie, że to sen, sen z którego w końcu się wybudzę, bo to wszystko jest aż nierealne. Jest to jakaś rekompensata za to wszystko co mnie ostatnio spotkało? inaczej nie da się tego tłumaczyć. Nie myślałam, ze takie słowa wyjdą z moich ust jeszcze w tym roku... ale jestem CHODZĄCYM SZCZĘŚCIEM.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz