poniedziałek, 4 lutego 2013

...


Podobają mi się zmiany jakie wcieliłam w życie jakiś czas temu, cieszę się, że w końcu jest ' po staremu'. Ostatnie pół roku dłużyło mi się niemiłosiernie, ale wytrwałam... musiała, nie miałam innego wyjścia. Teraz tylko zostaje mi wcielić w życie plan, jaki sobie założyłam i w czerwcu będę kimś innym? Wiecie czego nauczyło mnie ostatnie kilka miesięcy? Choćby nie wiem co się działo, nie ma czegoś takiego jak poddawanie się. Po prostu nie ma, wiadomo każdy ma jakieś chwile słabości, ja też je mam... ale staram się jak najszybciej przestać o nich myśleć, nie zawsze jest to takie proste, wręcz odwrotnie, jest to strasznie trudne, wtedy kiedy nie chcemy, nagle wszystko nam o tym przypomina...ale zauważyłam pewno zależność, jak już coś się pieprzy, to kolejne rzeczy lecą jak klocki domino.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz