Mam wielki mętlik w głowie, jestem pomiędzy tym co chcę, a tym co powinnam. Każdy dzień przynosi nam coś nowego, coś czego nie byliśmy sobie w stanie nawet wyobrazić. A może to i dobrze ? Może los się do nas uśmiechnął ? ... Chyba w końcu zmieniłam podejście, tylko żeby teraz tego nie zaprzepaścić... Jak na razie, nawet nie wiem na czym stoję, nerwy sięgają zenitu. Teraz możecie trzymać za mnie kciuki... bo sama nie wiem co będzie. Nawet jeśli nie wyjdzie... to mówi się trudno i żyje się dalej. Nie przyłożyłam się, ale chociaż zaryzykuje.. a nie jak na początku mówiłam od razu się poddam !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz