Znalazłam właśnie jakieś stare zdj. których jeszcze tu nie było.
W poniedziałek wychodzę z domu, nie ma opcji... nie wyrabiam już tu. Poza tym, stęskniłam już za moją kochaną, pomostową rodzinką. Mam nadzieję, że moje plecy sprostają wyzwaniu , choć od wypadku minęło dopiero kilka dni *.*
Co się tak właściwie stało? I jak wygląda ten cały gorset, który musisz nosić??
OdpowiedzUsuń